Zastanawialiście
się już zapewne nie raz, jak połączyć czas wakacyjnego wypoczynku z nauką
języków obcych. Nie jest chyba niespodzianką fakt, że całkowita przerwa nie
wpłynie korzystnie na stan naszej wiedzy i umiejętności, zwłaszcza, gdy jeszcze
uczymy się języka i nie władamy nim swobodnie…
To
pytanie jest rzeczywiście frapujące – z jednej strony chcemy odpocząć i odciąć
się od wszystkiego, co kojarzy się nam z obowiązkami i nudą, jak np. nauka w
szkole, czy na kursie językowym, wykuwanie słówek, zdawanie egzaminów itd. Nie
każdemu nauka języka obcego kojarzy się z czymś pozytywnym i motywującym, więc
nic dziwnego, że wakacje jawią się nam wtedy jako wybawienie...
Klasycznie
Można
oczywiście samemu powtarzać przerobiony dotychczas materiał, wertować
podręczniki i zeszyty. Sama tak często robiłam, gdyż bardzo zależało mi na
poprawieniu umiejętności językowych. Samodzielna nauka ma wiele plusów,
ponieważ dostosowujemy ją do własnego tempa i możliwości. Powtarzamy też to, co
sprawia nam najwięcej trudności. Nie każdy będzie miał
jednak wystarczająco samodyscypliny, dla tych więc polecam wakacyjne kursy
językowe. Organizowane są przeważnie jako maksymalnie „skondensowane”, bardzo
intensywne zajęcia. Dobra opcja dla bardzo zmotywowanych osób, które już nieco
wypoczęły - w przeciwnym razie raczej nie osiągnie się zamierzonych efektów.
… albo przyjemnie
Jednak
trzeba też pamiętać, że nauka języka obcego nie musi być żmudna, nawet, jeśli
takie mamy dotychczasowe doświadczenia ze szkoły, kursu językowego, czy
studiów. Tym bardziej w wakacje. Nie wolno zapominać, jak ważny jest
wypoczynek, jednak w tym przypadku można połączyć przyjemne z pożytecznym, tj.
odpocząć bez wyrzutów sumienia, że zapomnimy języka.
Jak to zrobić?
Jest
na to kilka sposobów:
1) Czytaj książki i artykuły w oryginale
Obojętnie,
czy w formie papierowej lub wirtualnej – grunt, by mieć kontakt z poprawnym
językiem. W miarę czytania nawet nie zauważa się, jak szybko zapamiętuje się
konkretne słówka, konstrukcje, czy użycie struktur gramatycznych. Ważny jest
dobór tekstu do Twojego poziomu zaawansowania. Przy niższych poziomach warto
wyszukać odpowiednie pozycje książkowe z dodaniem poziomu (np. A2). Obecnie na
rynku polskim można nabyć książki w oryginale lub dostosowane do konkretnego
poziomu językowego. Kiedyś zakup takiej książki graniczył niemal z cudem, dziś
to już nie problem. Z pomocą przychodzą wydawnictwa językowe, księgarnie i
serwisy aukcyjne.
Uwaga:
jeśli nie czujesz się na siłach – sięgnij po książkę, którą znasz w języku
polskim. Będzie Ci łatwiej skupić się na samym języku, bo treść będzie Ci
znana (np. bajkę). Z każdą kolejną książką będzie coraz łatwiej!
2) Oglądaj filmy w oryginale
Na
samym początku może być trudno, jednak warto przyzwyczajać się do oglądania
takich produkcji bez lektora. Początkowo napisy w języku polskim mogą być
konieczne, stopniowo można przejść na wersję z napisami oryginalnymi, aż w
końcu do oglądania w oryginale, bez żadnych pomocy.
Jeśli nie masz dostępu do filmów i seriali albo wolisz coś innego, oglądaj wiadomości i programy zagranicznych stacji telewizyjnych (np. BBC, ZDF) lub kanały na YouTube. Podobnie jak w przypadku książek – nie chodzi o to, by zrozumieć każde słówko (choć można je sobie zapisywać w specjalnym zeszycie, aby później sprawdzić ich znaczenie i nauczyć się ich), lecz o kontakt z żywym językiem. Umiejętność rozumienia ze słuchu jest nieoceniona w życiu codziennym, jak i egzaminach językowych, a dodatkowo poznajemy język potoczny (którego raczej nie uczy się w szkole).
Jeśli nie masz dostępu do filmów i seriali albo wolisz coś innego, oglądaj wiadomości i programy zagranicznych stacji telewizyjnych (np. BBC, ZDF) lub kanały na YouTube. Podobnie jak w przypadku książek – nie chodzi o to, by zrozumieć każde słówko (choć można je sobie zapisywać w specjalnym zeszycie, aby później sprawdzić ich znaczenie i nauczyć się ich), lecz o kontakt z żywym językiem. Umiejętność rozumienia ze słuchu jest nieoceniona w życiu codziennym, jak i egzaminach językowych, a dodatkowo poznajemy język potoczny (którego raczej nie uczy się w szkole).
3) Pisz (krótkie) teksty w języku obcym
Mam
na myśli chociażby komentarze na stronach internetowych, prowadzenie
pamiętnika, twórczość własna (np. wiersze, czy opowiadania). Nigdy nie ma
gwarancji, czy taki tekst będzie w 100% poprawny, jednak warto. Można oddać
takie teksty do sprawdzenia, ale można też pisać, starając się używać
nowo poznane słówka i konstrukcje gramatyczne – utrwalą się o wiele lepiej niż
przez zwykłą naukę na pamięć. A nie ma lepszej metody na poprawienie umiejętności pisania niż... pisanie!
4) Rozmawiaj w języku obcym przy każdej nadarzającej się okazji
To
nic prostszego za granicą, ale nawet w Polsce jest to możliwe – partnerem do
rozmowy może być Twój rówieśnik, nauczyciel, ktoś z rodziny albo… Ty sam(a)! Choć
może wydawać się dziwne, to pamiętaj, że wygłaszanie krótkich monologów w języku
obcym to doskonałe ćwiczenie – przede wszystkim dla tych, którzy nie czują się
mocni w mówieniu. Nabierzesz pewności siebie. Pamiętaj - nie nauczysz się mówić, jeśli ciągle będziesz się bać, że będziesz popełniać błędy. W miarę upływu czasu będziesz w stanie korygować swoje błędy, jednak najpierw musisz zacząć mówić! To naprawdę działa - sprawdziłam na sobie!
5) Korzystaj z fiszek
Fiszki
to doskonały pomysł na wakacyjne powtórki – są małe, można je zabrać ze sobą
wszędzie, a nauka z nich to sama przyjemność. Słówka wręcz same wchodzą do
głowy! Nauka z fiszkami jest też bardzo motywująca. Można zakupić je w wydawnictwach językowych (w formie papierowej lub
audio) albo wykonać je samodzielnie. Bez względu na to, którą opcję wybierzesz, na pewno opanujesz nowe słówka w mgnieniu oka!
Wakacje
to szczególny czas roku. Wykorzystajmy je na efektywną, a co najważniejsze,
przyjemną naukę języka (lub języków), koniecznie połączoną z wypoczynkiem. Jeśli znacie inne sposoby na przyjemną naukę języków obcych - dajcie znać w komentarzach.
Powodzenia!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz